Pomoc | Szukanie zaawansowane
Szukaj :
Strona główna
Forum
Pytania i odpowiedzi
Profile

Google
ZACZYNAMY
- od Autora
- jesteś tu po raz pierwszy?
- wprowadzenie
- przewodnik po ChLO
- metody operacji
- podejmujemy decyzję
- regulamin strony
ZASOBY STRONY
- F O R U M
- profile użytkowników
- ciekawe profile
- zmiany w profilach
- pytania i odpowiedzi
- nasze ogłoszenia
- C H A T
INFORMACJE
- A R T Y K U Ł Y
- lekarze i kliniki
- refundacja - NFZ
- dla lekarzy
- sprawy emocjonalne
- operacje plastyczne
- polecane strony
INNE
- GRUPA WSPARCIA
- www.AnonimowiZarlocy.org
- stowarzyszenie MAXIMUS
- sesje zdjęciowe
- współpraca
- wesprzyj nasz serwis
- koszulki z naszym LOGO
- balon żołądkowy
OBLICZ SWOJE BMI
Wzrost: cm
Waga: kg
UWAGA! Kalkulator działa tylko pod przeglądarką Internet Explorer - Przepraszamy.


R E K L A M A



Motywacja do odchudzania się

Autor: mgr Aleksandra Zuba

Zobacz także:

Od dzisiaj zaczynam się odchudzać - to jedno z najczęściej podejmowanych postanowień - do niedawna głównie przez kobiety, obecnie również przez mężczyzn. Zatem zaczynamy się odchudzać, jednakże rzadko zadajemy sobie pytanie dlaczego to robimy i po co chcemy stracić zbędne kilogramy (co raz częściej staramy się zgubić również te niezbędne, bo wskazania medyczne nie są dla nas przekonującym dowodem, że nasza masa ciała mieści się w granicach normy - chcemy ważyć mniej) - a gdy pytają inni twierdzimy, że dla zdrowia lub dla siebie. Czy rzeczywiście?

Motywacja zdrowotna wydaje się być naturalna u osób skrajnie otyłych (BMI>40), dla których jedyną możliwością zahamowania procesu tycia jest Chirurgiczne Leczenie Otyłości - i rzeczywiście w pierwszych rozmowach pacjenci zgłaszają, że głównym motywem, który zaważył na zgłoszeniu się do klinki są problemy zdrowotne. Czynnik ten w ogóle nie pojawia się w rozmowach dotyczących oczekiwanych zmian w życiu po zabiegu. Pacjenci kładą nacisk na powrót do normalnego funkcjonowania, godzinami potrafią opowiadać o wyrazach nieakceptacji i nietolerancji w otoczeniu społecznym. Wierzą, że zabieg jest jedyną metodą na przywrócenie ich do normalnego życia, obwiniają otyłość za wszystkie swoje niepowodzenia - szczególnie kobiety (pytane o wymarzoną masę ciała podają nieadekwatnie niską do wzrostu, ponadto od uzyskania jej uzależniają poczucie szczęścia). Mężczyźni większy nacisk kładą na możliwość wykonywania pracy zawodowej, bardzo ważne jest dla nich udane życie seksualne, wymarzoną wagą, o której chętnie mówią jest 100 kg - bez względu na wzrost. Kobiety, szczególnie samotne, wierzą, że osiągnięcie określonej masy ciała poskutkuje znalezieniem partnera życiowego.

Podstawowym problemem pacjentów, który zaobserwowałam jest nieakceptacja własnego ciała, ocenianego bardzo krytycznie. Motywacja zdrowotna - sygnalizowana na początku rozmów - pozostaje jako ważna u niewielkiego odsetka pacjentów, szczególnie u ludzi po 35 roku życia. Okazuje się zatem, że nawet przy bezpośrednim zagrożeniu życia - przez otyłość i/ lub choroby współwystępujące - powrót do zdrowia nie jawi się jako sprawa najistotniejsza. Okazuje się, że ważniejsze jest poczucie adekwatności kulturowej, identyfikacja ze wzorcem kobiecości i męskości, poczucie przynależności do grupy społecznej. Pacjenci skrajnie otyli są szczególnie narażeni na nietolerancję ze strony otoczenia - w pewnym momencie wiele osób czuje się zobowiązanych do udzielania dobrych rad i dzielenia się spostrzeżeniami, z których "gdybyś tyle nie żarł, to nie byłbyś taki tłusty" bywa zdecydowanie najdelikatniejsze. Jakoś łatwo zapominamy, że otyłość to choroba i powalamy sobie na tego typu komentarze. Nic dziwnego zatem, że motywacja zdrowotna schodzi na dalszy plan - w pewnym momencie osoba otyła chce się poczuć na powrót człowiekiem.

Motywacja kulturowa występuje najczęściej - także u osób, które mają niewielką nadwagę, lub nie mają jej wcale - a mimo to uważają, że są za grube - gdyż ich obraz w lustrze nie przystaje do wzorców lansowanych przez mass - media. Bycie na diecie w pewnym momencie staje się stylem życia - bez względu na skuteczność owych metod na schudniecie (zaręczam, że osoby ważące po 150 i 250 kilo odchudzają się "od zawsze") i jest to dość niebezpieczna pułapka - nie odchudzanie się jest związane z dyskomfortem wywołanym poczuciem winy, a pokarm zaczyna być traktowany jako obiekt zagrażający i prześladowczy zarazem.

Charakterystyczne dla odchudzających się, jest silne wiązanie masy ciała z poczuciem szczęścia - miałaby tu zachodzić zależność odwrotnie proporcjonalna - im mniej ważymy, tym bardziej jesteśmy szczęśliwi. Powiązania tego typu są jak najbardziej nieuprawnione - niemniej jednak w wyobrażeniu osób na diecie, bycie szczupłym ma gwarantować osiągnięcie pozostałych celów. I tu pojawia się kolejny czynnik motywacyjny - występujący równie często, jak kulturowy i z nim powiązany - a mianowicie znalezienie partnera życiowego. Czynnik ten jest szczególnie ważny dla kobiet, ponieważ w wypadku mężczyzn kultura nie stawia aż tak wygórowanych wymagań. Co ciekawe, wyobrażenie kobiet traktujące o tym, że atrakcyjność jest ściśle powiązana z byciem szczupłą nie znajduje potwierdzenia w wypowiedziach mężczyzn - pozwolę się tu powołać na wyniki badań, które przeprowadziłam i których celem było stworzenie listy cech postrzeganych jako atrakcyjne u kobiet. Oto jak wypowiadali się panowie o swoich upodobaniach i oczekiwaniach względem kobiet:

1. Kobieta atrakcyjna:
  • inteligencja (26) - 29,8%
  • harmonijna sylwetka (15) - 17,3%
  • miły uśmiech (8) - 9,2%
  • zadbana (7) - 8,0%
  • wysoka (6) - 6,9%
  • wdzięk (5) - 5,7%
  • wymiary 90 - 60 - 90 (4) - 4,6%
  • tolerancja (4) - 4,6%
  • umiejąca się zachować (4) - 4,6%
  • akceptująca (3) - 3,4%
  • elokwentna (3) - 3,4%
  • wygląd (2) - 2,3%
2. Kobieta seksowna:
  • zgrabne nogi (9) - 15,8%
  • nieduży, kształtny biust (8) - 14,0%
  • jędrna pupa (6) - 10,5%
  • inteligencja (6) - 10,5%
  • smukła talia (5) - 8,8%
  • ładna twarz (5) - 8,8%
  • dominująca (5) - 8,8%
  • ładne oczy (4) - 7,0%
  • długie włosy (3) - 5,3%
  • pełne usta (2) - 3,5%
  • naturalność (2) - 3,5%
  • nie może być chuda (2) - 3,5%

A tak wypowiedziały się panie zapytane o upodobaniach i oczekiwaniach mężczyzn względem kobiet:

1. Kobieta atrakcyjna:
  • szczupła (20) - 18,9%
  • wygląd ogólny (18) - 17,0%
  • modna (12) - 11,3%
  • inteligentna (10) - 9,4%
  • pracowita (6) - 5,7%
  • oddana (6) - 5,7%
  • poczucie humoru (6) - 5,7%
  • wymiary 90 - 60 - 90 (6) - 5,7%
  • łatwość nawiązywania kontaktów (6) - 5,7%
  • zadbana (4) - 3,8%
  • długie nogi (4) - 3,8%
  • uczuciowość (4) - 3,8%
  • uległość (2) - 2,3%
  • lojalność (2) - 2,3%
2. Kobieta seksowna:
  • szczupłość (22) - 25,6%
  • pełne usta (10) - 11,6%
  • duży biust (8) - 9,3%
  • kokieteria (8) - 9,3%
  • długie nogi (8) - 9,3%
  • długie włosy (6) - 7,0%
  • eksponowanie atutów (6) - 7,0%
  • zadbana (4) - 4,7%
  • jędrna pupa (4) - 4,7%
  • wyzywający strój (4) - 4,7%
  • duży temperament (2) - 2,3%
  • poczucie humoru (2) - 2,3%
  • zmysłowość (2) - 2,3%

Nietrudno zauważyć, że listy te różnią się między sobą, a nieliczne cechy powtarzające się uplasowane są na różnych pozycjach. Ciekawym wydaje się fakt, że to właśnie kobiety kładą nacisk na konieczność bycia szczupłą - zatem starają się dążyć do osiągnięcia narzuconego sobie ideału, który - jak się okazuje - dla mężczyzn nie jest istotny. Konsekwencją tego sposobu pojmowania jest mechanizm, w który kobiety uciekają, gdy w ich związek przechodzi fazę kryzysu - najczęściej zaczynają obwiniać siebie za zaistniałą sytuację, a podstawowym zarzutem, który sobie stawiają jest niedostateczna atrakcyjność - i jest to powód do przejścia na kolejną dietę, której celem ma być utrzymanie partnera... Tylko na marginesie wspominam, że historia psychologii nie zna przypadku, w którym relacja międzyludzka rozpadła się z powodu nadwagi jednego z jej uczestników - może być to pretekst, wymówka, ale nigdy nie rzeczywiste podłoże kryzysu. Odchudzanie się, wbrew pozorom, jest najłatwiejszą aktywnością, którą w sytuacji trudnej można podjąć - łatwiej bowiem zrzucić winę na kilogramy, iż na nasze dyspozycje wewnętrzne - łatwiej jest również zapanować nad apetytem niż nad wyuczonym i utrwalonym wzorcem zachowań i reakcji na bodźce. Tymczasem system prawd kulturowych jest w nas tak silnie zakorzeniony, że nie zdajemy sobie sprawy z tego typu oczywistości. Ów system wiąże się z kolejnym czynnikiem motywacyjnym - presją środowiska, szczególnie jeśli środowisko jest silnie sfeminizowane. Poruszając się w tego typu grupach społecznych trudno nie oprzeć się wrażeniu, ze wartość kobiety jako osoby rośnie wraz z malejącą masą ciała. Również mężczyźni funkcjonujący w takim środowisku przejmują ten sposób myślenia i zwracają baczniejszą uwagę na swój wygląd i częściej podejmują decyzje o rozpoczęciu odchudzania - tym bardziej, że presja powoli dosięga również nich - karierę robi sformułowanie mężczyzna metroseksualny - czyli zadbany, modny i szczupły (tendencja ta nie dziwi nikogo w Stanach Zjednoczonych, w Polsce jest stosunkowo świeża - panowie dopiero zaczynają przekonywać się do takiego stylu bycia). Grupa społeczna w tym wypadku stanowi rodzaj bodźca wzmacniającego, kontrolera postępów w odchudzaniu się - jest również opiniotwórcza w sprawie rozpoczęcia odchudzania i ewentualnego zaprzestania go. Ponadto jest bezkompromisowa - członkowie, a przede wszystkim członkinie bezlitośnie wytkną nam zbyt dużą masę ciała - co może być wspierające w postanowieniu wytrwania na diecie - głównie ze względu na silną tendencję do zachowania obrazu siebie i pozycji w grupie.

Powyżej omówione czynniki motywacyjne są najsilniejszymi bodźcami do rozpoczęcia odchudzania - pomimo ich wad, mają podstawową zaletę - w bardzo wielu przypadkach sprawdzają się. Z tymże ich skuteczność ogranicza się do wytrwania w traceniu zbędnych kilogramów - utrzymywanie masy ciała w normie medycznej (BMI 20 - 25) jest rzeczą niezwykle istotną, przede wszystkim dlatego, że pozwala nam się cieszyć zdrowiem, z tymże zależności typu bycie szczupłym = bycie szczęśliwym nie istnieją. Istnieją natomiast powiązania pomiędzy masą ciała a tworzeniem relacji interpersonalnych - z tymże nie są one wprost i wiążą się raczej z poczuciem zadowolenia z siebie i samoakceptacji, co skutkuje większą otwartością na zawieranie znajomości oraz większą śmiałością w funkcjonowaniu społecznym - ale to jest temat na oddzielny artykuł.



  Ostatnia modyfikacja: 26.08.2005





(c) www.otylosc.org - Artur Rzepka 2003 - 2008




statystyki www stat.pl