Pomoc | Szukanie zaawansowane
Szukaj :
Strona główna
Forum
Pytania i odpowiedzi
Profile

Google
ZACZYNAMY
- od Autora
- jesteś tu po raz pierwszy?
- wprowadzenie
- przewodnik po ChLO
- metody operacji
- podejmujemy decyzję
- regulamin strony
ZASOBY STRONY
- F O R U M
- profile użytkowników
- ciekawe profile
- zmiany w profilach
- pytania i odpowiedzi
- nasze ogłoszenia
- C H A T
INFORMACJE
- A R T Y K U Ł Y
- lekarze i kliniki
- refundacja - NFZ
- dla lekarzy
- sprawy emocjonalne
- operacje plastyczne
- polecane strony
INNE
- GRUPA WSPARCIA
- www.AnonimowiZarlocy.org
- stowarzyszenie MAXIMUS
- sesje zdjęciowe
- współpraca
- wesprzyj nasz serwis
- koszulki z naszym LOGO
- balon żołądkowy
OBLICZ SWOJE BMI
Wzrost: cm
Waga: kg
UWAGA! Kalkulator działa tylko pod przeglądarką Internet Explorer - Przepraszamy.


R E K L A M A



Negatywne strony ChLO, o których nikt Wam nie powie...

Autor: Kevin Holt [tekst oryginalny]
Tłumaczenie: Dorota Głuch

To prawda, mówię o tych niezliczonych ukrytych "efektach ubocznych" życia po ChLO. Ci z Was, którzy są przed operacją lepiej niech nie czytają tego dalej, bo mogą prysnąć wasze marzenia o szczęśliwym życiu. Prawdą jest, że po powrocie do zdrowia pewne rzeczy, które wcześniej nie budziły wątpliwości i o których wiedzieliśmy, że usuwają nam je z drogi nagle ulegają zmianie. Na przykład:

  1. Prace domowe. Kiedy byłem gruby, żona nigdy nie prosiła mnie o pomoc w pracach domowych. Sądzę, że bała się, że dostanę zawału serca jeśli spróbuje odkurzyć salon. Nie musiałem nawet wynosić śmieci. Zazwyczaj cały swój czas spędzałem przed telewizorem. Cóż, teraz pracuje jak wół. Mógłbym nosić ubranie robocze równie dobrze przez cały weekend.

  2. Prace w ogrodzie. Dzięki pracom ogrodowym byłem ciągle spłukany, ponieważ płaciłem jakiemuś dwunastolatkowi za robienie rzeczy za mnie. Teraz, żona każe mi w upale pielęgnować ogródek, by dorównał ogródkowi sąsiada. Wiecie, odgłos kosiarki jest widocznie mniej wkurzający od mojego leniuchowania.

  3. Prywatna przestrzeń życiowa. Kiedy byłem potężny zawsze znajdywałem miejsce siedzące w autobusie czy pociągu. Któżby chciał stać w tłoku obok mnie. Cóż, sytuacja uległa zmianie. Nie tylko muszę ustępować miejsca, ale mój "współpasażer" jakoś zawsze ma przy sobie hamburgera i frytki. Dziwne, że jeszcze kogoś nie zabiłem. Na policyjnym zdjęciu zostałbym uwieczniony z ketchupem kapiącym z podbródka.

  4. Garderoba. Nigdy nie wydawałem pieniędzy na ubrania. Nienawidziłem robienia zakupów, bo jakiż byłby w tym sens? Nawet gdybym nosił się zgodnie z ostatnimi trendami mody nikt by tego nie zauważył - wszyscy widzieli tylko "tłuszcz". Obecnie żona chce, bym się ubierał modnie. Ciąga mnie po sklepach, których nazw nawet nie umiem wymówić. Jeśli to dłużej potrwa, będę potrzebował drugiego etatu!!

  5. Sen. Noce przesypiałem bez przebudzania się. Moja maseczka tlenowa cicho sobie buczała, a ja spałem jak dziecko. Żona nie miała w zwyczaju mi przeszkadzać. Cóż, teraz budzi mnie o obojętnie której godzinie domagając się "zainteresowania". Domyślam się, że będąc grubym byłem sexi mniej więcej jak opona Michelin. Żona zachowuje się jakbym w następnym tygodniu miał nagle przytyć 75 kilo i teraz musi wykorzystać ostatnią nadarzającą się okazję.

  6. Ojcostwo. Gdy oglądałem mecz w telewizji moje dziecko nigdy mi nie przeszkadzało. Gdyby miało ochotę pobawić się ze mną, żona przyszłaby mi z pomocą mówiąc: "Kochanie, tatuś jest teraz (zajęty/zmęczony/jakaś inna tania wymówka). Idź, baw się sama". Teraz prawie wcale nie oglądam telewizji, chyba że kreskówki. Straciłem rozeznanie w rozgrywkach ligowych, ale za to mogę nauczyć Was gry w Pokemony.

  7. Jedzenie w restauracjach. Mówię o frustracji. Podczas gdy wszyscy świetnie się bawią, ja udaję, że delektuję się rybą, która przeleżała pod jarzeniówką tak długo, aż zmieniła się w gumę. Bez masła, bez ketchupu, bez mąki. Co gorsze, tak naprawdę to jestem zadowolony z tego żałosnego posiłku. Przecież, gdybym chciał spróbować wszystkiego dostałbym może najwyżej po 5 gram z każdego dania.

Tak więc, ostrzegam Was - życie po operacji nie jest zawsze takie jakie sobie wymarzyliśmy.
Jejku, muszę wyjechać gdzieś na wakacje....SAM!!!

Wasz w bardzo złym humorze
Kevin

  Ostatnia modyfikacja: 30.08.2004





(c) www.otylosc.org - Artur Rzepka 2003 - 2008




statystyki www stat.pl