Pomoc | Szukanie zaawansowane
Szukaj :
Strona główna
Forum
Pytania i odpowiedzi
Profile

Google
ZACZYNAMY
- od Autora
- jesteś tu po raz pierwszy?
- wprowadzenie
- przewodnik po ChLO
- metody operacji
- podejmujemy decyzję
- regulamin strony
ZASOBY STRONY
- F O R U M
- profile użytkowników
- ciekawe profile
- zmiany w profilach
- pytania i odpowiedzi
- nasze ogłoszenia
- C H A T
INFORMACJE
- A R T Y K U Ł Y
- lekarze i kliniki
- refundacja - NFZ
- dla lekarzy
- sprawy emocjonalne
- operacje plastyczne
- polecane strony
INNE
- GRUPA WSPARCIA
- www.AnonimowiZarlocy.org
- stowarzyszenie MAXIMUS
- sesje zdjęciowe
- współpraca
- wesprzyj nasz serwis
- koszulki z naszym LOGO
- balon żołądkowy
OBLICZ SWOJE BMI
Wzrost: cm
Waga: kg
UWAGA! Kalkulator działa tylko pod przeglądarką Internet Explorer - Przepraszamy.


R E K L A M A



Puszysta rozkosz seksu
Mity i prawdy na temat seksu otyłych partnerów

Autor: Magda Gajda

  • My – otyli, grubi, puszyści – uprawiamy seks – Prawda!
  • Mamy ogromną wyobraźnię erotyczną, ale wstydzimy się ją wykorzystywać – Prawda!
  • Boimy się prowokować ciałem, choć potrafimy być doskonałymi kochankami – Prawda!
  • Trudno nam znaleźć partnerów, bo wokół naszej seksualności narosło wiele mitów – Prawda!


MIT PIERWSZY
Osoby otyłe nie uprawiają seksu - Nieprawda!

Nasza aktywność seksualna wcale nie jest mniejsza niż u osób szczupłych! Ankieta przeprowadzona wśród kobiet między 18 a 40 rokiem życia pokazała, że nie istnieją istotne róźnice pomiędzy seksualnością pań szczupłych i otyłych, ani w częstotliwości uprawiania seksu, ani w stanie libido, czyli zdolności do podniecenia. Musimy natomiast zmierzyć się z wieloma mitami, przez które w opinii społecznej nasze „łóżkowe czynności” ograniczają się jedynie do spania. Mity te nie pozwalają nam w pełni rozwinąć naszej seksualności i cieszyć się nią. Ta mentalnościowa mitologia sprawia, że partnerzy szczupli zdecydują się na uprawianie seksu w pędzącym pociągu, czy w windzie, ale puszyści – posiadając chęć i partnera – będą mieć duże opory przed wykorzystaniem fascynującej sytuacji.

* * *

MIT DRUGI
Idealny partner/partnerka to osoba szczupła - Nieprawda!

Polacy kochają mity – także i te, które dotyczą nadwagi i otyłości. Prawda, że o wiele atrakcyjniej wygląda na koniu szczupły Kazimierz Pułaski niż Pułaski otyły. I lepiej pasuje do wizerunku francuskiego monarchy - Ludwik XIV wiotki niż pulchny. A fakty historyczne są niezbite - obaj wymienieni panowie mieli dużą nadwagę.
Obraz kobiety idealnej? Jest tak różny jak zmienne były trendy mody na przestrzeni wieków. Jednym z najwspanialszych wymiarów Wenus jest paleolityczny posążek Wenus z Wilendorfu. Tę wykutą z kamienia kobietę o pełnych kształtach piersi, ud i pośladków, w niczym nie przypominającą współczesnych modelek nazwano imieniem najpiękniejszej kobiety świata. Podobnie jak Wenus z Milo, która też nie należy do najszczuplejszych. Oglądając jej posąg i porównując go z innymi greckimi figurami, czy rycinami wyobrażającymi osoby bardzo chude tzw. apolińskie, jesteśmy zdziwieni, że ten typ mógł być w czasach Hellady wzorem kobiecości. Zapominamy jednak, że wielu autorów tych obrazków było bądź homoseksualistami bądź biseksualistami stąd upodobnienie bohaterów ich dzieł do postaci mężczyzn.
Żeglując przez wieki moglibyśmy odnaleźć wiele przykładów, które świadczą o tym, że kobiety o pełnych kształtach były zawsze doceniane, a nawet ubóstwiane. A i w dzisiejszych czasach obraz kobiecości różni się w zależności od regionu świata. W kulturze afrykańskiej i południowoamerykańskiej kobieta idealna to kobieta, która może wykonywać ciężką pracę i rodzić dużo dzieci, a więc mocna – wręcz zwalista, o tęgich biodrach i mocnych udach. Kobiety puszyste, na ogół mogą także pochwalić się dużym biustem, a mężczyźni lubią duże piersi. Mówimy, że mają syndrom niedokarmienia i dlatego lubią puszyste partnerki. Tymczasem puszystość partnerki nie oznacza, że jest ona bardziej macierzyńska. I nie każdy mężczyzna marzy o tym, żeby przytulić się do niej jak do ciepłej mamusi i zasnąć.

* * *

MIT TRZECI
Otyłe kobiety są gorszymi kochankami bo nie mają wyobraźni erotycznej - Nieprawda!

Jest akurat odwrotnie! Ponieważ w wieku dojrzewania, ze względu na nadwagę są często szykanowane i prześladowane, uciekają w świat marzeń, stają się bardziej rozbudzone erotycznie. W wieku ok. 18 lat, kiedy stają młodymi kobietkami nagle „głupieją” – nie mają żadnych bądź prawie żadnych doświadczeń seksualnych, a są gwałtownie wybierane przez mężczyzn, którym podobają się ich krągłe kształty. Nie wiedzą wtedy jak się zachować. Stają się opryskliwe, odpychające, bardziej męskie i odrzucają adoratorów. Często spotyka się kobiety puszyste, które wobec świata są bardzo agresywne, ale w środku to delikatne mimozy. Zachowują się tak bo boją się być ponownie zranione. Ich gruboskórność utożsamiana z pewną oziębłością nie wynika z dużej wagi, ale z pewnego pancerza jaki założyły, aby obronić się przed śmiechem i drwinami. Kobiety otyłe, jeśli nauczą się kokieterii, wykorzystywania atutów swojej puszystości i ekspresji w łóżku – stają się doskonałymi kochankami.

* * *

MIT CZWARTY
Delikatne pieszczoty nie dają puszystym partnerkom przyjemności - Nieprawda!

Panowie! Nie musicie nas mocno chwytać za pośladki, ściskać piersi a łona dotykać tak, jakbyście używali rękawic bokserskich! Narobicie nam tylko siniaków, a przyjemności nie będziemy mieć z tego żadnej! W dodatku wyrobicie w nas przekonanie, że jesteście chamami i brutalami! Kobiety puszyste odczuwają dotyk, delikatne muśnięcia opuszkami palców – tak samo jak kobiety szczupłe. I jednym i drugim można zrobić krzywdę jeśli się je nieumiejętnie pieści. To prawda, że przy grubszej tkance tłuszczowej kobieta może mieć problemy z odczuwaniem przyjemności jaką niesie dotyk brzucha, ud czy karku, ale nie dotyczy to miejsc najbardziej erogennych.

* * *

MIT PIĄTY
Pochwa partnerek puszystych jest płytsza niż partnerek szczupłych - Nieprawda!

To kolejny paradoks! Twierdzenie, że puszyste kobiety mają płytszą pochwę, a przez to przyjemność jaką odczuwa partner przy stosunku jest mniejsza nigdy nie zostało udowodnione! Badania jakie przeprowadzono w tej sferze nie potwierdziły różnic w głębokości pochwy pomiędzy kobietami szczupłymi i otyłymi!

* * *

MIT SZÓSTY
Penis puszystego mężczyzny jest mniejszy niż u mężczyzny szczupłego - Nieprawda!

Otyli mężczyźni mają więcej problemów w dzieciństwie i w czasie dojrzewania niż jako dorośli partnerzy. Tak jak ich grube rówieśniczki są wyśmiewani przez kolegów. Ale gdy 8-9 latek wykorzysta swoją tuszę i pokaże adwersarzowi, któremu go wyszydzał swoją siłę, nie będzie się już później borykał z kompleksami na tle nadwagi. W wieku 12-14 lat – kiedy zacznie podnosić sztangi będzie już imponował kolegom. Niestety nie koleżankom, które jako podlotki durzą się raczej w swoich nauczycielach niż w kolegach z klasy, a co dopiero w tych puszystych. Wtedy pojawia się nieśmiałość, pewne zażenowanie w aranżowaniu i podtrzymywaniu kontaktów z płcią przeciwną. Mężczyźni otyli, podobnie jak otyłe kobiety, wkraczając w dorosłe życie przeżywają podobny szok. Ich puszystość staje się dla ich partnerek czymś pociągającym, bo kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa. Dla kobiety mężczyzna duży, to mężczyzna spokojny, wrażliwy, ciepły i troskliwy.
Podstawowym problemem puszystych mężczyzn wplywającym bezpośrednio na postrzeganie własnej atrakcyjności seksualnej jest kwestia wielkości genitaliów. Ponieważ są one wprost proporcjonalne do wysokości ciała, a ich wielkość nie ma nic wspólnego z tuszą – otyłym mężczyznom wydaje się, że ich penis jest mniejszy. Gdyby jednak zmierzyli swoje członki i porównali z wielkością członków swoich szczupłych kolegów, okazałoby się, że nie ma między nimi żadnych istotnych dysproporcji. A postrzeganie wielkości członka poprzez masę ciała to złudzenie.

* * *

MIT SIÓDMY
Puszyste kobiety mogą się kochać tylko w wybranych pozycjach - Nieprawda!

Kobieta otyła może wykonać wszystkie figury erotyczne. Formy aktów z taką partnerką nie ograniczają się jedynie do pozycji klasycznej. Nie zawsze otyłość jest chorobliwym, monstrualnym nalaniem, które rzeczywiście może utrudniać wykonanie pewnych ewolucji. Częściej jest po prostu zwiększoną ilością tkanki tłuszczowej. Gruba kobieta potrafi się kochać we wszystkich pozycjach. Kwestią jest natomiast, która pozycja jest dla niej wygodniejsza, mniej obcierająca i prostsza dla partnera. Zarówno dla otyłych kobiet jak i mężczyzn najtrudniejsze są z przyczyn naturalnych pozycje tylne. Fałdy pośladków uniemożliwiają skuteczną penetrację. Mężczyzna musiałby być obdarzony przez naturę bardzo długim penisem.


Większość otyłych partnerów nie ma wiedzy na temat pozycji, w których mogliby uprawiać satysfakcjonujący seks. Nieudane próby pogłębiają w nich stres i prowadzą do gabinetów seksuologów. Poniżej omawiamy pozycje seksualne najdogodniejsze dla puszystych partnerów:

  • „na jeźdźca” – oraz wszystkie odmiany pozycji: Ona na Nim;

  • „na przekładnicę kreślarską” – Ona leży na plecach – On stoi między jej mocno rozchylonymi udami;

  • „afrykańska” – Ona siedzi w fotelu z podkurczonymi nogami – On ułożony między jej rozrzuconymi udami;

  • „na siedząco” – Ona siedzi – On kucając lub klęcząc opiera jej biodra na swoich i przyciąga ją do siebie;

  • „twarzą w twarz” – Ona leży z pośladkami bardzo wysoko podniesionymi do góry i bardzo szeroko rozłożonymi udami – On ułożony między jej udami.


* * *

PRAWDA PIERWSZA
Seks pomaga w odchudzaniu

Każda sytuacja zagrożenia dla organizmu, a uczucie głodu jakie towarzyszy diecie do takich należy, powoduje wzrost aktywności seksualnej. Seks jest reduktorem lęku. Proces odchudzania składa się z dwóch etapów. W pierwszym uwalniamy z organizmu wodę, a naszym motorem jest chęć odniesienia sukcesu. Dopiero w drugim etapie, gdy przełamujemy głód możemy stać się senni, ociężali, rozedrgani wewnętrznie i wtedy może spaść poziom naszego zainteresowania seksem. Nie zapominajmy jednak, iż nasza aktywność w uprawianiu miłości może stać się doskonałym elementem kuracji odchudzającej. Trzeba jedynie pamiętać, że odchudzamy się dla zdrowia, a nie po to, żeby lepiej wyglądać, bo każda kobieta jest piękna, a mężczyzna przystojny.

* * *

PRAWDA DRUGA
Osoby otyłe mają problemy ze znalezieniem partnera

Wyobraźnia erotyczna ciepło, serdeczność, dawanie poczucia bezpieczeństwa – oto atuty poszukiwane w partnerach, a którymi niewątpliwie dysponują osoby puszyste. Dlaczego więc tak dużo jest wśród nas osób samotnych? Bo poszukując partnera kierujemy się potrzebą spełnienia, ale jednocześnie, już na początku przewidujemy klęskę w tych poszukiwaniach. Boimy się prowokować swoim ciałem, nie potrafimy go wykorzystać. A i cisza, która panuje wokół kwestii uprawiania przez nas seksu też nie pomaga. Kiedy już spotkamy partnera pojawiają się blokady emocjonalne. Obawy przed wyjawieniem, pokazaniem partnerowi rodzaju pieszczot, które sprawiają nam przyjemność, czy pozycji, które bardziej lubimy. „Pokaż mi jak sama się pieścisz, a wtedy będę mógł ja sprawić to z Tobą” – pisał perski poeta Mneslak. Na pocieszenie - ten problem nie jest domeną ludzi otyłych, ale dotyczy wszystkich kochanków – bez względu na rozmiary ich ciał.
Istotniejsze są jednak kłopoty związane ze sferą fizyczną puszystych partnerów. U osób otyłych, w sposób najbardziej naturalny jako konsekwencja nadwagi pojawiają się problemy typowo zdrowotne: schorzenia stawów, kręgosłupa, choroby układu krążenia, kłopoty gastryczne, zmiany hormonalne i dermatologiczne, o których mówi się niewiele. Każdy puszysty człowiek doskonale wie, co to znaczy spocić się w lecie i jak uciążliwe są odparzenia wywołane przez pot. Podczas upału, te wszystkie fałdki i zgrubienia, które w innych okolicznościach nazywamy „słodkimi” stają się źródłem męczarni. Nadmierne pocenie się – zwiększone u mężczyzn - krępuje w seksie i jedną i drugą stronę. I o ile pot kobiety, podobnie jak zwiększona wilgotność pochwy podczas aktu może wywołać u partnera, dodatkowe bodźce, o tyle mężczyzna z nadwagą, gdy nadmiernie się poci jest po prostu speszony. A radą na tę dolegliwość jest po prostu absolutna higiena!


* Materiał został zredagowany na podstawie wywiadu z dr Andrzejem Komorowskim – seksuologiem klinicznym i psychoterapeutą. Wywiad opublikował miesięcznik „Marie Claire” – wydanie z października 2003 roku. Autor: Magdalena Gajda.

Skomentuj ten artykuł na forum, lub przeczytaj komentarze innych.

  Ostatnia modyfikacja: 12.05.2004





(c) www.otylosc.org - Artur Rzepka 2003 - 2008




statystyki www stat.pl